Traktat o Cienistej Magii

Z Wiki_RH
Skocz do: nawigacja, szukaj

Traktat o Cienistej Magii

Wstęp

Niewielu z was pewnie zdaje sobie sprawę z tego, że istnieją dwa rodzaje magii cienia, pochodzące z dwóch różnych źródeł. Nazywanie ich tak samo jest oczywistym nieporozumieniem wynikającym z ignorancji wszystkich tych wszechwiedzących, ograniczonych amatorów, którzy ustalają „prawa magii”. Oczywiście wrzucili te rodzaje magii do jednego worka na podstawie nie jej właściwości, a koloru. Energia cienia, zarówno pierwsza jak i druga, mają bowiem barwę czerni. Oczywistym więc jest, że te dwa różne rodzaje magii są jednym i tym samym. Jak napisałem powyżej, jest to wynik ignorancji wynikającej z zatargów z demonami i demomantami i nekromantami, którzy z magii cienia korzystają.

Czym jest Cień?

Samo nazwanie magii nekromancji magią cienia również jest nieporozumieniem. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, czym jest Cień. Gdybym miał podać definicję Cienia, powiedziałbym, że to Ciemność, która istnieje jedynie dzięki Światłości. Na pewno nie wiecie też, że pierwszym symbolem Wzoru Cienia jest Światło. Nekromancja jest magią Ciemności, kapłańska Światłość to magia Światłości, co oczywiste. Pierwsza dziedzina Sztuki jest zakazana przez prawo – to mroczna magia i każdy z was przyzna, że jest inkarnacją zła. Światłość zaś jest przeciwieństwem Ciemności – jest to dobra magia, która leczy żywych i zabija nieumarłych. Jeśli istnieje więc Światłość i Ciemność, musi istnieć również coś pomiędzy nimi – Cień. Energia całkowicie neutralna.

Sfery Egzystencji a magia

Z pewnością zdajecie sobie sprawę z istnienia Planów, Sfer Egzystencji czy Wymiarów. Wszystkie te nazwy odnoszą się do tego samego zjawiska, którego zrozumienie jest niezbędne dla odróżnienia różnych rodzajów magii. Pierwszym wymiarem, który nas interesuje, jest Wirujący Nether. Stamtąd właśnie pochodzi magia, jaką posługują się arkaniści – wszyscy zwyczajni magowie. Ciemność, Cień i Światłość nie pochodzą jednak stamtąd. Gdyby tak było, podział na magów, kapłanów i nekromantów byłby czysto teoretyczny, a wiemy przecież, że tak nie jest. Każda z tych trzech nietypowych energii pochodzi z innego źródła niż Nether. Jednak by te energie wydobyć, potrzebna jest konwencjonalna magia. Wbrew pozorom, kapłani również ulegają spaczeniu kiedy korzystają ze swych mocy. Nigdy nie widziałem Planu Światłości więc nie mogę jasno udowodnić jego istnienia. Wierzę jednak, że istnieje, bo każda moc ma swoje źródło, a na żadnym ze znanych mi Planów nie znalazłem inkarnacji Światłości. Być może Naaru znają odpowiedź, jednak nie będę zagłębiał się w ten temat, ponieważ nie jest to moja dziedzina nauki. Plan Ciemności to niedostępny wymiar dla zwykłych śmiertelników, jest on bowiem zbyt niebezpieczny. W starych, dalarańskich traktatach są jednak wzmianki o nim. Nazwano go Wielką Ciemną Pustką i widzieli go naprawdę nieliczni magowie. Plan Cieni jest jednak Planem, który jest dla świata materialnego najbliższy. Również jest wielce niebezpieczny i niewielu potrafi tam przeżyć. Ten świat jest dowodem na istnienie dwóch rodzajów Cienia, czy raczej tego, że Cień i Ciemność nie są tą samą energią.

Materia Cienia

Sama Magia Cienia nie ma nic wspólnego z ożywianiem czegokolwiek. Jest to dziedzina Sztuki, pozwalająca manipulować ulotną Materią Cienia, pochodzącą oczywiście z Planu Cienia. Materia Cienia fizycznie istnieje w świecie materialnym jedynie w niektórych, specyficznych rodzajach roślin, żyjących w różnych zakamarkach naszego świata. Oczywiście można ją pobrać z każdego cienia lecz to nie to samo. Rośliny są integralną, naturalną częścią naszego świata. Cień, który za pomocą magii przywołamy jest ulotny, nie może istnieć w swojej formie zbyt długo. Jeśli wydestylujemy go z roślin, w których występuje, uzyskamy Proch Cienia. To substancja współistniejąca na Planie Materialnym i Planie Cieni. Jest naturalna dla naszego świata więc nie znika, można używać jej jako komponentu w niektórych specyficznych zaklęciach i rytuałach związanych z interesującą nas teraz energią. Jest to dowód na to, że Cień jest integralną częścią naszego uniwersum. Poprę to jeszcze innymi dowodami lecz najpierw skupię się na samej użyteczności Magii Cienia.

Zastosowanie i właściwości Magii Cienia

Magowie zwykle używają Magii Cienia jako dodatku do magii arkanicznej. Magia ta pozwala nam bowiem tworzyć materialne, cielesne iluzje. Niewielu wie, że istnieje nawet taka podszkoła szkoły iluzji. Jako że Cień jest zakazany, bardzo mało uczelni przekazuje tą wiedzę. Głównym ośrodkiem badań nad Cieniem jest Podmiasto. Oczywiście i tamtejsi magowie byli kiedyś ludźmi więc nie każdy rozumie to, że Cień i Ciemność są dwoma różnymi energiami. Wynika to z tych samych powodów, wcześniej przeze mnie podanych i z paru innych. Chodzi o to, że bariery międzywymiarowe są bardzo trudne do przeniknięcia i do czasów otwarcia Mrocznego Portalu niewielu zdawało sobie sprawę z istnienia innych Planów prócz materialnego. Jeszcze mniej umiało się do nich przenieść. Niemniej istnieli magowie, którzy potrafili tego dokonać i dokonywali. Podróże międzywymiarowe to na u nas tak naprawdę stosunkowo nowe odkrycie. Prawdę mówiąc, Magii Cienia nie praktykuje wiele osób. Na Azeroth najczęstszymi adeptami tego rodzaju magii zostają Opuszczeni. Są też dowody na to, że Magią Cienia posługują się też sługi Plagi. Z innymi adeptami się jeszcze nie spotkałem – ani w społeczeństwie ludzi, ani w żadnym innym. Inaczej rzecz się ma jednak na Draenorze. Mieszka tam rasa ptakoludzi – Arakkoa. Ich znajomość Cienia jest godna podziwu choć sama ich magia jest bardzo prymitywna. Arakkoa bowiem twierdzą, że moc ta zsyłana jest im przez bogów, a jej wykorzystanie przez tą rasę jest bynajmniej finezyjne. Niemniej studiując historię tego ludu oraz ich naukę można się wiele nauczyć. Magia Cienia jest wciąż badana lecz nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, czym jest. Tak więc możemy uznać Cień jako suplement iluzji lecz jak to wszystko działa? Oczywiście mag przywołuje energię Cienia i formuje ją w pożądany sposób, mieszając z arkaniczną iluzją. Dlatego właśnie nie można stworzyć całkowicie cielesnych iluzji. Jej stopień cielesności zależy od mocy maga. Oczywiście każdy, kto uwierzy w iluzję, sam rzuci się w pułapkę ponieważ będzie postrzegać ją jak coś prawdziwie realnego. Jeżeli jednak osoba ta połapie się i przejrzy iluzję, to i tak będzie ona w pewnym stopniu prawdziwa. Pazury stworzone za pomocą Cienia będą zostawiały wtedy płytsze rany, jednak możemy wykorzystać zaskoczenie naszego przeciwnika. Iluzoryczne ostrza mogą ciąć bez względu na to, czy ktoś w nie uwierzy, czy nie. W drugim przypadku będą jednak po prostu mniej zabójcze. Cień jednak potrafi łączyć się nie tylko z iluzjami. Można za jego pomocą skopiować dowolne zaklęcie wywołania i przywołania. Kula ognia o aspekcie Cienia? Oczywiście, że ma prawo zaistnieć, jednak zasady jej działania są podobne do tych podanych powyżej. W ten sposób adept cienia, zupełnie nieznający się na wywołaniach i przywołaniach może być równie zabójczy, co specjaliści w tych dziedzinach.

Cień a Plan Materialny

Wróćmy na chwilę do sprawy poprzedniej: Cień jest integralną częścią naszego świata. Zgodnie z tą tezą możemy stwierdzić, że świat materialny i Plan Cienia się przenikają, uzupełniają i współtworzą. Stwierdzenie to jest jak najbardziej trafne. Plan Cienia jest niemal dokładnym odwzorowaniem naszego świata. Miasta stoją tam w tych samych miejscach, tak jak łańcuchy górskie czy jeziora. Geografia jest zachowana, główne punkty orientacyjne i charakterystyczne również. Cień jednak wypacza rzeczywistość, więc istnieją pewne różnice. Na pewno każdemu z was zdarzyło się pomylić w zacienionym miejscu jakąś rzecz z czymś zupełnie odmiennym. Tak samo jest na Planie Cieni – rzeczywistość jest zniekształcona. Układ ulic w miastach jest inny niż w rzeczywistości i zmienia się co chwilę. Przejdziesz przez jedną z nich, a kiedy się odwrócisz, zorientujesz się, że droga jest zupełnie inna od tej, którą zapamiętałeś. Drzewa również nie stoją w tych samych miejscach, a układ gór na horyzoncie wydaje się zmieniać. Cień to wszakże ucieleśnienie iluzji, ulotności i niestałości. To nie jedyne różnice między Planem Cieni i Materialnym. Pierwszą, rzucającą się w oczy rzeczą po przekroczeniu bramy między wymiarami jest brak kolorów po drugiej stronie cienia. Jest tylko czerń, biel i odcienie szarości. Jest tam też zimno, ciemno i cicho. Miejsce to sprawia, że ciarki przechodzą po plecach, ponieważ kątem oka zawsze dostrzegamy coś, co uznamy za niebezpieczne. Jednak gdy się odwrócimy okazuje się, że to nic takiego, choć jednak nie zawsze. Plan Cieni nie jest planem niezamieszkanym. Istnieją tam cieniste istoty, zwykle podstępne i prawie zawsze zabójcze. Ciekawym i wartym wspomnienia faktem jest też to, że Plan Cienia istnieje nie tylko na Azeroh. Draenor również posiada jego alternatywę. Przypuszczam, że rzecz ma się podobnie z innymi planami materialnymi, niezbadanymi dotąd przez specjalistów z naszych światów.

Posłowie

Ukazuję wam to, co wymykało się wielu wybitnym umysłom i to dopiero wstęp do mojej nauki. Pamiętajcie, że Cień i Ciemność nie są jednością. Cień nie jest w swej naturze zły. Zło zresztą jest pojęciem całkowicie relatywnym i zależnym od punktu widzenia. Złe mogą być tylko intencje użytkowników mocy takich jak Ciemność. Niewielu tak zwanych „specjalistów” zgodzi się ze mną – w szczególności dlatego, że nauka ściśle miesza się w tym przypadku z wiarą, a z wiarą i jej fanatykami nikt nie jest zdolny podejmować walki nie skazanej na niepowodzenie. Tutaj jednak liczy się tylko nauka i fakty, które mogę wam przekazać i przekazuję. Studia nad Cieniem są niebezpieczne, wiążą się z niebezpiecznymi światami. Tylko naprawdę otwarty umysł pojmie tą naukę i sam zapragnie badać zasady naszego multiwersum. Nie chodzi tu jedynie o Cień, lecz także o samą, bardzo skomplikowaną strukturę magii.

A.v.C.

Komentarz

Traktat ten ukazał się kiedyś w grze dzięki któremuś z addonów rpgowych. Tekst został napisany przez Attana i wydano niewiele kopii, ale co bardziej dociekliwe postacie mogą uzyskać do niego dostęp. Najłatwiej w Podmieście, w magicznym półświatku Stormwind i Shattrath. Inicjały A.v.C. same w sobie nie mogą doprowadzić do autora tekstu. Jedynie postacie, które Attana znały i które przeczytały jego traktat mogą domyślić się, że to jego dzieło.