Przekrój hierarchiczny społeczeństwa Kal'dorei dziś i kiedyś

Z Wiki_RH
Skocz do: nawigacja, szukaj


Każde społeczeństwo jakie istnieje na świecie jest dzielone na warstwy i grupy z racji pełnionych funkcji. Nawet Kal’dorei trzymają się tej reguły, wykonując powierzone im role z charakterystyczną dla siebie skrupulatnością. Przyglądając się bliżej ich zawartej hierarchii można wyróżnić kilka grup:


Siostry Elune

Kaldorei priestess.jpg

Społeczeństwo Kaldorei w znacznej mierze spoczywa na fundamencie jakim jest owa kasta kapłanek, zaś kluczową rolę w kulturze stanowi kult lunarnej bogini Elune. Nie ulega więc wątpliwości jak ogromną odpowiedzialnością jest odgrywanie służki Księżycowej Pani. Kapłanki poświęcają się dla ludu, czas przeznaczając na gorliwą, głęboką modlitwę i medytacje, podejmują najważniejsze i pomniejsze decyzje, składają ofiary w świątyni, nadzorują poszczególne organy społeczności a także zajmują się chorymi i potrzebującymi. Winny zawsze służyć swą mądrością i doświadczeniem, wspierać każdego kto przybył do nich po radę czy pomoc.




Główne cechy kapłanki:

  • jest w dużej mierze altruistką, stawiając obowiązki i potrzeby innych nad własne dobro a nawet bezpieczeństwo
  • cierpliwa i wyrozumiała, nie pozwala ażeby owładnęły nią emocje, choć jeśli wymaga tego sytuacja może ukazać potęgę swego gniewu
  • każde jej słowo lub czyn są przemyślane, wyważone i starannie dobrane, słownictwo winno być bogate i dostojne, ukazujące zarówno wiedzę jak i wielką mądrość mówczyni
  • decyzje podejmuje samodzielnie (jeśli nie ma innej możliwości) lub w gronie innych kapłanek z "Sióstr Elune", jako że ceni sobie jednomyślność całej kasty. Ważne jest, aby kierowała się przede wszystkim dobrem ludu Kaldorei, nie zaś własnymi zachciankami czy ambicjami
Templeofelune.jpg
  • wymaga od innych szacunku i posłuszeństwa, choć serce ma czyste i dobre, pilnuje zachowania wokół dyscypliny i bezwzględnego porządku. Natura kapłanek jest otaczana niemalże boską czcią pośród Kal'dorei, a posłuszeństwo wobec nich niemalże w pełni oddane.
  • przez cały czas musi sprawiać wrażenie pewnej siebie i panującej nad sytuacją, nawet jeśli tak nie jest, nie okazuje żadnych przejawów bezradności czy zakłopotania ażeby utrzymać w oddziale odpowiednie morale i autorytet
  • każdy popełnia błędy, ważne jest by nie tracąc godności umiała się do nich przyznać i zwrócić się o pomoc do bardziej doświadczonych sióstr czy braci
  • z ogromną dbałością i namaszczeniem pielęgnuje wszelkie tradycje, stara się by nie zostały one zapomniane i by ich celebracja odbywała się zgodnie z wszelkimi prawidłami
  • przestrzega etykiety Kaldorei i napomina bądź uczy jej innych
  • potrafi przebaczać, gdy trzeba, a gdy trzeba też bywa bezlitosna wobec jawnych profanacji prawa i Kal'dorejskiej godności i bez wahania karze za nie.




Od tysiącleci, kapłanki Elune są przewodniczkami zarówno duchowymi jak i militarnymi. Podczas wojen biorą osobiście udział w bitwach walcząc u boku swych żołnierzy często śpiewając pieśni wojenne do swej Bogini, aby jej łaski spłynęły na walczących udzielając im swej mocy. Często zarazem Bogini odpowiada na wzywanie udzielając swój gniew wszystkim wrogom i przeciwnikom rasy Kal’dorei. Nieraz mówi się, że Kapłanki są w stanie przywołać coś na podobieństwo księżyca w samo południe za dnia, użyczając jej siły swym nocnym wojownikom. Po walkach często poświęcają się modlitwom i uleczaniu rannych, którzy ucierpieli. Kasta ta przetrwała większe wojny i kryzysy, zaś członkostwo w niej nigdy nie było dziedziczne lub zależne od więzów krwi., albowiem wyznacznikami jakimi się kierują to: wiedza, doświadczenie, taktyka oraz lecznictwo. Główną doktryną przez nie wyznawaną jest miłość, pokój i tolerancja dla wszystkich istot Azerothu, wiele elfek przy inicjacji poddaje się próbom wiary i regularnym medytacjom, by przezwyciężać swe uprzedzenia i bariery. Choć Elune jest bóstwem pokoju i nie popiera pacyfizmu za wszelką cenę, w związku z czym od Siostr Elune wymaga się regularnych ćwiczeń w taktyce i walce, gdzie główną poważaną zdolnością jest umiejętność prowadzenia wojen. Wraz z rozwiązaniem tradycyjnej armii po Wojnie Prastarych, w zastępstwie utworzono Wartowników, którzy podlegają bezpośrednio pod Arcykapłankę.




Wartownicy

Wartowniczki

Sentinel.jpg

Strażniczki te są elitarnym oddziałem militarnym ludu Kaldorei. Ciężka służba, ryzykowanie własnego życia i większość czasu spędzane w pełnej niebezpieczeństw puszczy lub na granicy, szlifują charakter i wytrzymałość każdej Falore. Ich obowiązkiem jest strzeżenie granic i bezpieczeństwa ludu, zaś działania dyktowane są przez kapłanki. Rozkazy wykonują sumiennie, bez zbędnych pytań czy też zwłoki. Strażniczki łączy szczególna więź z ich zwierzęcymi towarzyszami, nieodłącznymi sowami podczas zwiadów i patroli, a także z czarnymi panterami, służącymi jako wierzchowce i lojalni towarzysze. Najczęściej posługują się tradycyjną bronią Kal'dorei, Księżycowymi Glewiami - bronią pobłogosławioną przez kler Elune. To hartowne i wytrzymałe wojowniczki, które czerpią swą silę poprzez Kapłanki od samej Bogini, co w połączeniu z ich sztuką prowadzenia walk stanowi zabójczą kombinacje i to właśnie dlatego są tak odmienne od pozostałych wojowników Nocnych Elfów.




Główne cechy:

  • odważne i wytrzymałe, służba nie pozostawia bowiem miejsca na strach a z wszystkimi słabościami uczą się łamać już pierwszego dnia szkolenia
  • opanowane, najczęściej w ogóle nie okazują emocji, zachowując surową powagę i spokój
  • każdy ich ruch jest pewny, choć lekki i sprężysty co stanowi dowód szkolenia i licznych treningów ogólnorozwojowych
  • nie odzywają się nie proszone w towarzystwie wyższych od siebie rangą lub statusem społecznym, milcząc posłusznie aż nie zostanie im przydzielony głos
  • wypowiadając się, używają mowy dostojnej acz zwięzłej i rzeczowej
  • nie zważają na warunki pogodowe, na niewygody czy doskwierający ból lub głód, uczą się tłumić je w sobie by jak najefektywniej spełniać obowiązki
  • rozkazy wykonują od razu, dając dowód lojalności wobec przełożonych, sumienności oraz bezsprzecznego oddania
  • nieufne i ostrożne wobec obcych, powściągliwe i zdystansowane w kontaktach z innymi
  • za najwyższy cel stawiające zawsze dobro ludu i swego oddziału, gotowe poświęcić życie za bezpieczeństwo chronionych ziem
  • serce strażniczki powinno być dobre i czyste, albowiem w jej rękach składa się prawo wymierzania sprawiedliwości...często bowiem musi ona podjąć decyzję o czyimś życiu lub śmierci gdy na patrolu natknie się na intruza i zostanie zmuszona dobyć broni...powinna więc postępować po pierwsze zgodnie z prawem, po drugie zgodnie z rozkazem, po trzecie dopiero- zgodnie ze swym sumieniem, a pogodzenie tych wszystkich aspektów nie należy do rzeczy łatwych. Wartowniczki są uosobieniem prawa i jej karzącą ręką, niedoścignioną i nie uniknięcia.
  • nieugięte i zdeterminowane, lecz nie bezlitosne, winne umieć wykazać się wyrozumiałością
  • tak jak o siebie, dbają również o zwierzęcych swych towarzyszy, starając się zaspokoić zawsze ich potrzeby i nie narażać ich życia w lekkomyślny sposób
  • żyją w zgodzie z naturą, tradycjami i prawami Kaldorei, nie zapominając nigdy o obowiązkach ani o przywilejach
  • winne darzyć Elune czcią i zaufaniem, wznosić modły do lunarnej bogini i postępować zgodnie z zasadami jej kultu i woli.




Wartowniczki to obecnie główny trzon armii elfickiej nacji, której przewodzą dwie osobistości: Arcykapłanka kleru Elune oraz Falore Shandris Feathermoon.

Od czasu Wielkiego Rozbicia, służba wojskowa wśród nocnych elfów opierała się raczej na więzach krwi, niż na rzeczywistym wyszkoleniu. Większość wysoko postawionych oficerów było szlachtą, a elfy żyły w pokoju bardzo długi czas, że bardzo nieliczni, jakkolwiek uprzywilejowani i dobrze wyedukowani, posiedli jedynie podstawy wiedzy z taktyki. Dołączenie do armii, będący kiedyś samodzielnym wyborem każdego, zostało zredukowane jedynie do symbolicznego statusu. Podczas Wojny Prastarych widoczny stał się fakt, że jakość armii pogorszyła się w znacznym stopniu. Tyrande dokonała szybkich i znacznych reform w społeczeństwie elfickim, jednym z tych zmian było rozwiązanie standardowej armii, która nie miała już żadnych zasług ani ochoty w dalszych walkach i założyła Wartowników, których zadaniem było strzeżenie i ochrona Kal’dorei przed zagrożeniami.




Wojownicy

Nightelfwarrior.jpg

Wojownicy Kal'dorei różnią się od kipiących szałem bojowym krasnoludów czy władających toporami i buławami barbarzyńców. Elfy preferują zazwyczaj lżejszą acz szybszą broń, taka jak miecze jednoręczne, długie sztylety, noże czy halabardy bądź glewie. To bystrzy i zwinni szermierze, w walce preferują finezję i chytrość nie zaś czystą siłę i brutalność zadawanych ciosów. Mimo tego, są przecież wojownikami i żądza krwi oraz boju potrafi uczynić z nich śmiercionośnych i niebezpiecznych tancerzy, młócących ostrzami w ferworze bitwy. Pancerze ich są lżejsze i mniej krępujące ruchy.

Główne cechy:

  • wytrzymali i odważni, z niezachwianą pewnością i determinacją ruszają do walki nie bacząc na własne bezpieczeństwo
  • w pojedynku starają się wykorzystywać słabości przeciwnika i obracają przeciw niemu własne mocne strony
  • ostrze jest przedłużeniem ich dłoni, potrafią każdą broń wprowadzić w piękny acz morderczy taniec, z gracją przecinając powietrze i ciało wroga
  • nawet podczas krwawego boju, zachowują czystość umysłu, nie pozwalając by emocje zawładnęły ich ruchami
  • każde działanie sprężystych i wyćwiczonych mięśni jest chłodno wykalkulowane i zamierzone, żaden ruch zbędny nie jest wykonywany
  • nie polegają na pancerzu i nie przyjmują na niego ciosów, skupiając się na zręcznych i szybkich unikach
  • w walce: mnogość fint, zamarkowanych ataków i wyminięć, zwodów oraz szybkich odpowiedzi
  • zabierając głos, przemawiają dystyngowanie i spokojnie, zarówno emocje jak i osobiste przemyślenia często chowając za maską rzeczowości i suchych faktów




Zwiadowcy

Istne duchy lasu, dyskretnie przemierzające puszczę nie wydając przy tym najmniejszego hałasu. Ich kroki są pewne i szybkie a mimo to omijają wszelkie przeszkody z chyżością godną jeleni. Żadna sucha gałązka czy liści nie zaszeleści pod ich stopami, a ciemny strój i kocia zwinność pozwala na pozostanie niezauważonym. Zwiadowcy przeprowadzają na specjalny rozkaz rozeznania na obcym terenie, przeszpiegi, ryzykowniejsze zwiady w obozie wroga i podchody mające na celu określenie sytuacji. Subtelne, wymagające ostrożności i anonimowości zadania, zrzucane są na ich barki.




Główne cechy:

  • kiedy tylko zechcą, tajemnicze swe postacie potrafią uczynić niewidocznymi dla wszelkich oczu
  • zwinni, szybcy i wytrzymali, żaden teren nie stanowi dla nich większego problemu
  • nawet w obliczu niebezpieczeństwa czy wykrycia, zachowują zimną krew i starają się wykonać rozkaz do końca
  • zebrawszy dość informacji nie narażają życia, wiedząc jak zgubna może być brawura w ich fachu
  • podczas długich i żmudnych treningów oraz nauk, wypracowują mistrzowski wręcz poziom skradania się i kamuflażu
  • nie obca jest im sztuka posługiwania się łukiem czy sztyletem, jednak walka nie jest ich domeną, unikają jak ognia starć w zwarciu
  • dostrojeni do przyrody i jej elementów, posługują się podczas działania wskazówkami i subtelnymi znakami jakie otrzymują od zwierząt lub roślin
  • umiejętni tropiciele, mogący wiele odczytać z układu ściółki
  • cienie są ich prawdziwym domem, rzadko kiedy wychodzą z bezpiecznych ciemności i mroków lasu a jeśli muszą, czynią to niechętnie
  • nie przywykli zazwyczaj do dłuższych monologów, wypowiadają się lakonicznie i rzeczowo, większość emocji i myśli zachowując dla siebie




Strażniczki

Warden.jpg

Poza wartowniczkami, elfów strzegą śmiertelnie niebezpieczne Wardens...działają one jako więźniarki, łowcy głów i egzekutorki. Określane mianem ,,policji" są ostatecznym narzędziem egzekwowania sprawiedliwości. Każde elfie miasto jest pod okiem przynajmniej jednej Warden, lub w przypadku tak dużych miast jak Darnassus, każda z dzielnic jest osobno strzeżona. Pozbawienie wolności i uwięzienie w podziemiach to najczęściej spotykana i wymierzana kara. Wardens mają dopatrywać owych więźniów i często to robią z fanatycznym poczuciem obowiązku. Gdy zbiegnie jakiś kryminalista, strażniczki przy wykorzystaniu wielu nadnaturalnych możliwości uczynią wszystko byle ponownie go uchwycić lub wymierzyć sprawiedliwość z własnej ręki jeśli okaże się to konieczne.




Strażniczki na świecie

Maiev.png

Wardens są członkiniami kultury i społeczności nocnych elfów. Wszystkie one są przedstawicielkami tejże rasy i były wartościowym dodatkiem wśród wojsk Kaldorei od mileniów. Rzeczą należącą do nich jest starożytna tradycja, skupiająca się na sprawiedliwości i sądach. W dodatku, zapewniają one, że prawo i porządek jest utrzymywany w krainach elfów. W dzisiejszych czasach, skupiają się na swoich zdolnościach by wykorzystać je w interesie elfów w szerzej pojmowanym przez nich świecie i utrzymaniu pokoju na północnym Kalimdorze. Nie widuje się ich prawie w ogóle poza Kalimdorem chyba, że są w trakcie wykonywania specjalnej misji...starają się być podczas nich niezauważalne dla innych osób działając w skrytości.




Główne cechy:

  • wiele wardenek to kobiety, choć zdarzają się wyjątki.
  • odziewają się w ciemne stroje i wyróżniony płaszcz, który niczym cień powiewa z każdym ich krokiem, by skrywać ich obecność.
  • zabójcze w walce wręcz, zdolne powalić na kolana przeciwnika paroma atakami, a następnie teleportować się bezpiecznie na odległość.
  • są specjalistkami w używaniu wszystkich prostych broni łącznie z księżycową glewią, księżycowym ostrzem i glewiami wojennymi
  • znane ze swej wysokiej finezji w walce oraz precyzji
  • nie noszą pancerzy ale dzierżą imponujące srebrne ostrza, które nic nie ważą
  • ich dziwne spojrzenia przeszywające na wskroś często dają obserwowanej postaci informacje czy został zaakceptowany i osądzony czy nie.
  • gdy zbiegnie jakiś kryminalista, strażniczki przy wykorzystaniu wielu nadnaturalnych możliwości uczynią wszystko byle ponownie go uchwycić lub wymierzyć sprawiedliwość z własnej ręki jeśli okaże się to konieczne
  • trzymają się z dala od publicznych miejsc, skryte i niewidoczne dla wielu oczu - nawet dla oczu tych, których strzegą dopóty sytuacja nie zmusi je by zainterweniowały lub ukazały swe istnienie
  • nie są jak Wartowniczki ograniczone do pewnych obszarów, działają wszędzie tam gdzie muszą, przez co ofiara może czuć się bardziej zaszczuta i mniej pewna




Druidzi i Krąg Cenariusa

Nightelfdruid.jpg

Słudzy natury i dostojni mężowie, których cechuje przede wszystkim ogromna mądrość zdobyta przez setki lat medytacji i łączenia się w duchową całość z naturą. Obowiązkiem jak i powołaniem druidów jest pielęgnowanie więzi z przyrodą, czuwaniem nad jej cyklicznością i procesami oraz uczenie młodych pokoleń odpowiedniego dla niej szacunku i czci. Ważną rolą jest również dbałość o społeczeństwo Kaldorei i ich tradycje, a także przekazywanie swej wiedzy i doświadczenia. Te zwierzęta i rośliny które zostały skażone, bądź zbłąkani druidzi owładnięci chaosem, są kolejnym celem ich działalności, polegającej na uzdrawianiu i naprowadzaniu na właściwe ścieżki.




Główne cechy druida:

  • oddany służbie druid, stanowi spójny z przyrodą element, posiada mistyczną i silną więź z każdym żywym stworzeniem jakim zrodziła ziemia
  • spokój i opanowanie powinny odznaczać go, nawet w trudnych sytuacjach a w obliczu niebezpieczeństwa winien zawsze zachować zimną krew
  • rozumie odwieczne prawidła narodzin i śmierci, lecz posiada dla życia wielki szacunek i stara się chronić każde istnienie, nie jest skory do walki i zabija tylko w ostateczności a i to sprawia mu wewnętrzny ból
  • nie rzuca słów na wiatr a jego wypowiedzi są przemyślane i wyważone, co uwidacznia wewnętrzną mądrość i harmonię ducha
  • zgodnie z mentalnością Kaldorei nie pozwala by owładnęły nim emocje, lecz posiada w sobie cząstkę dzikiej natury której zarówno pasja jak i gniew może być bardzo silna
  • zawsze służy radą i pomocą, opiekując się lasem i jego mieszkańcami, pielęgnując drzewa, ucząc i wspierając potrzebujących, przede wszystkim zaś poświęcając się dla dobra ludu i natury
  • nie obce są mu tajniki przeżycia w dziczy, jest zarówno silny duchowo jak i wytrzymały fizycznie oraz psychicznie
  • stara się dbać o tradycje i obrzędy Kaldorei, ucząc tego samego młode pokolenia
  • zgłębia wiedzę o innych leśnych cywilizacjach i plemionach, stara się nawiązać z nimi porozumienie bowiem priorytetem jest porządek, harmonia i bezpieczeństwo
  • nie szuka władzy, poklasku ani uznania, pomagając i działając bezinteresownie dla samego aktu czynienia dobra, często wiodąc pustelnicze życie, nie oczekuje za spełnienie obowiązków nagrody czy zapłaty
  • darzy szacunkiem kapłanki i strażniczki, pomimo że znajduje się poza społeczną hierarchią, jego wewnętrzne pragnienie dobra i dobrobytu, a także spokoju dla ludu elfickiego, odciska swe piętno w działaniach jakie podejmuje.




Druidzi przybywają i odchodzą tak jak sobie tego życzą, ich cele zwykle mają mało wspólnego z „cywilizowanym” światem. Nie podlegają żadnym specyficznym rządom czy ustrojom, a główna druidyczna organizacja na Azeroth: Krąg Cenariusa nie odpowiada wprost nikomu o tym. Najwyższa ranga jaką może osiągnąć druid podczas swej kariery jest zaszczyt piastowania urzędu Arcydruida i tylko kilku z nich istnieje naprawdę. Pierwszy elf, który nim został był Malfurion Stormrage, zaś w obecnej chwili, ów Krąg jest prowadzony przez Fandrala Staghelma i Taurena Hamuul'a Runetotem'a

Poprzez swą głęboką więź z życiem i naturą, druidzi są zdolni do podejmowania niezwykłych rozmaitych ról. Znani z umiejętności przywracania życia, kurowaniu z trucizn i usuwaniu klątw. Ich priorytetem jest odbudowa i ochrona planety. Także ich silna koneksja z dzikimi zwierzętami umożliwia im przybiera różnych ich form. Posiedli głęboką wiedzę i zrozumienie delikatnego misterium jakim jest „równowaga”, gdziekolwiek jest ona zakłócona, podejmuje wszelkie środki aby przywrócić jej pierwotną zrównoważoną harmonię. Korzystają ze swego daru z rozwagą, a efekty ich „magii” działają na zasadzie próśb słanych do przyrody, zwierząt czy ziemi.




Ograniczenia

Nightelfdruid2.jpg

Z pewnych powodów, druidzi tracą sporo ze swych możliwości, gdy są zmuszeni wytrzymywać w izolacji od naturalnego środowiska, dlatego bardzo często osiedlają się z dala od „cywilizowanych krain”. Na cóż zda się mu oczyszczający deszcz, kiedy nie może ujrzeć nawet nieba? Jak korzenie mają schwytać przeciwnika, jeśli ten stoi na szczycie wieży? Takie przypadki wymagają od druida wielkich pokładów wyobraźni aby wziąć pod uwagę nowe sposoby i strategie, by móc przeprowadzić je. Druidzi muszą więc przystosowywać się szybko do zmian, jakie zachodzą, często zatem są mistrzami od wszystkiego, a zarazem od niczego, gdyż w pewnym sensie ich zdolności i możliwości odzwierciedlają cechy wojowników, kapłanów i skrytych łowców. Mimo to, ta zdolność do przystosowywania się, bardzo im służy i nieraz powala przetrwać w trudnych chwilach.

Z definicji wszyscy druidzi są brani pod uwagę jako część Kręgu Cenariusa. Ponadto czasami pomimo uprzedzeń co do obcych i niewtajemniczonych, pozwalają indywidualnym osobom przejawiającym „zdolności” dołączyć się do swej społeczności. Taki uczeń jednak musi udowodnić reszcie, że jakkolwiek zasługuje na zaufanie, na pewno nieprędko zostanie mu ono okazane przez resztę. Jedyne co wiadomo o Kręgu Cenariusa jest fakt, iż ta mała organizacja skupia tylko wtajemniczonych i niechętnie otwiera się na nowych, działając raczej jako mała organizacja, czy wręcz społeczność. Mimo to, są wysoko szanowani przez inne społeczności, choć nie mają nic wykreowanego na wzór narzuconego prawa, posiadają dużo dalej idące zainteresowania niż polityka jakiegokolwiek poszczególnego rządu.




Organizacja

Wyróżnia się dwie specjalne podgrupy wewnątrz Kręgu:

  • Druidzi Pazura
  • Druidzi Szponów
  • Druidzi Kła

Trzecia grupa jaka przebywała w Wailing Caverns uległa tam spaczeniu i pogrążyła się w obłędzie. Natomiast także istnieją plotki o czwartej grupie: „Druidach Poroża”, lecz nigdy nie zostało to potwierdzone i plotka póki co na razie jest plotką. Dbają w szczególności o ochronę i zachowania obecnego stanu świata. Dzięki głębokiemu zrozumieniu wszystkich żyjących rzeczy, z którymi się stykamy, stają na straży harmonii i równowagi, nie dopuszczając do ich zaburzeń w środowisku naturalnym. Doskonale dostrzegają ukrytą prawdę w fizycznej rzeczywistości, często spędzają zatem swój czas na przemierzaniu świata w Szmaragdowym Śnie, gdzie wpływają i przywracają zdrowie i porządek na świecie, eliminując jednocześnie wszelkie źródla chorób, spaczenia, a także wyeksploatowania.

Z powodu osłabienia Nordrassilu po Trzeciej Wojnie, po bitwie na Górze Hyjal, elfy utraciły swoją nieśmiertelność, lecz mimo to do dziś wielu druidów nadal uznaje pakt zawarty między nimi a Yserą Śniącą – zieloną smoczycą.




Shen'dralar

Nie wszyscy Quel’dorei mieszkali w Zin-Azshari (ówczesnej stolicy nocnych elfów), pomimo obsesji co do Studni Wieczności jaka w nich płonęła. Z rozmaitych politycznych czy osobistych powodów, pewni przedstawiciele tej szlachty wybrała życie poza murami stolicy. Prócz tego, nie wszystkie nocne elfy (oraz inne rasy Kalimdoru) dołączyły do głównych sił obrońców. Takie wstrzymywanie się nie wynikało z uporu przed pomysłem połączenia się ze swymi współtowarzyszami. Niektóre zapiski mówiły, że te małe grupy nie słyszały nic o głównych siłach defensywnych i były nieświadome inwazji demonów na szeroką skalę. Jedną z tych grup byli Shen’dralar. Ci Quel’dorei bronili swego miasta, Eldre’thalas, tak jak potrafili, zaś po “Wielkim Rozbiciu” pozostali w swym rozbitym mieście, które obecnie nosi nazwę „Dire Maul”. W następnych latach trwali w swej izolacji od reszty społeczności elfów i tak ich późniejsze niebezpieczne działania pozostały niezauważone przez ich odległych krewnych. Nigdy nie zostali skazani na wygnanie i też nikt z nich nie został znanym nam dziś „wysokim elfem” czy „krwawym elfem”, prawdopodobnie to jedyni żyjący bezpośrednio potomkowie szlachty starożytnych elfów prawdziwej krwi.

Książę Tortheldrin zbudował tam sieć kolumn, których blask rozjaśnia komnaty zachodniego skrzydła. Przeznaczeniem ich było uwięzienie demona Immol’thara w ogromnej mocy polu, gdzie był wykorzystywany niczym bateria dla populacji zamieszkującej Eldre’Thalas. Systematycznie pochłaniana i kradziona od niego energia podtrzymywała u Wysoko Urodzonych ich zdolność magii, zezwalając znajdującym się w obrębie murów miasta zaspokoić ich niekończący się i rosnący magiczny głód, lecz mijały lata…milenia, a moc potrzebna do utrzymania w ryzach demona zaczynała stopniowo słabnąć i zanikać. Nastąpił kryzys, a cena jaką przyszło zapłacić społeczeństwu była wysoka – książę i jego słudzy zaczynali mordować swoich własnych równych statusem współbraci poświęcając w ofierze ich życiowe siły, aby zasilić trzymające w uwięzieniu demona filary i zapewnić sobie dalszą nieśmiertelność. Niektórzy zdołali uciec nim mordercy ich dopadli, lecz nie wszyscy mieli dość szczęścia – ich duchy błąkają się do dziś pośród komnat tego miasta.




Obserwatorki

Na początku skład Obserwatorek stanowiły ochotniczki służące wcześniej pośród Sióstr Elune, więc ta organizacja składała się wyłącznie z kobiet. Z czasem jak ich obowiązki poszerzano, zaczęto przyjmować w szeregi kobiety różnych profesji. Ten miks ochotniczego i militarnego awansu sprawił, że szeregi zaczęły rosnąć gwałtownie.

Krótko po Wielkim Rozbiciu, Malfurion postanowił uwięzić brata Illidana za utworzenie drugiej Studni Wieczności. Jednakże, Illidan był potężnym bardzo czarodziejem, więc aby upewnić się, że nie ucieknie, nie mógł pozostawić go pilnowanym tylko przez jedną lub dwie strażniczki. Dlatego powołał osobną kastę, na czele której stanęła Maiev Shadowsong, zaś ona posłusznie dostosowała się do prośby druida. W ten sposób Illidan miał pozostać w uwięzieniu do końca świata. Dopiero z czasem ich kompetencje rosły, zaś dalszą powinnością było chwytanie, wymierzanie kar i uwięzienie innych równie niebezpiecznych kryminalistów. Z racji, iż ścigani byli równie niebezpieczni jak wyjątkowi, obserwatorki i Warden musiały posiadać dość wyspecjalizowany wachlarz umiejętności, dzięki którym mogły ów poszukiwanych uchwycić.

Poza Kurhanami, obserwatorki pracują osobno w samotności. Te zabójcze kobiety nie pełniły funkcji milicji, ani nie są częścią wartowników czy Sióstr Elune. Maiev Shadowsong była pierwszą osobą awansowaną do stopnia Warden, które później ona przyznała tylko kilku nielicznym wybranym, którzy udowodnili swoimi wyjątkowymi zdolnościami walki, tropienia i uporu, iż są godne tego miana.




Księżycowa Straż

Założona na długo przed Wojną Prastarych, lecz obecnie nie istniejąca, Księżycowa Straż składała się z grupy czarodziei, którzy strzegli bezpieczeństwa stolicy nocnych elfów od zewnętrznych zagrożeń.

Podług tradycji rangę tą osiągnąć mogli jedynie mężczyźni. Jednakże, czarownicy, którzy wyrazili chęć do wstąpienia w ich szeregi musieli wyznaczać się wyjątkowym talentem w posługiwaniu się arkaniczną magią. Dopiero po Wielkim Rozbiciu, nocne elfy rozwiązały wszystkie organizacje i kasty, które korzystały z tego źródła mocy, w tym samą Księżycową Straż. W starożytnych czasach, gdy rosło znaczenie magii wśród elfów, moc czerpana ze Studni Wieczności., wzrosła znacznie różnorodność wielu nowych zdolności i sposobów jej wykorzystywania.

Czarodzieje z wystarczającą siłą i ambicją wyszukiwali poza stolicą elfiej cywilizacji z nadzieją możliwości otrzymania nowych zasług łask w aktach heroizmu. Szczególnie, iż ta grupa otrzymała oficjalnie od monarchii. Jednakże ich arogancja z czasem osiągnęła szczyt możliwości, gdy Studnia Wieczności implodowała, utracili swoją cenną moc. W dodatku wojna i jej katastroficzne następstwa doprowadziły do powszechnego potępienia arkanicznej magii. Większość stowarzyszeń uległa zatem rozwiązaniu, a ich byli członkowie zrzekli się czarodziejstwa jako swego głównego celu. Kilku z nich w zamian przeszło na druidyzm, szukając przywrócenie równowagi jaką zakłócili podczas użytkowania z magii, stając się jednocześnie pierwszymi oficjalnymi studentami Arcydruida Malfurion.




Wysoko Urodzeni

Highborne.jpg

Wysoko urodzeni stanowili najwyższą kastę w elfiej społeczności, byli szlachtą na długo przed Wojnami Prastarych, zaś po nich całkowicie przestali istnieć, po reformie jakie zaszły wśród Kal’dorei tracąc swój status całkowicie. Większośc albo zginęła albo stała się w przyszłości jedną z odłamów swej dawnej rasy: satyrami, nagami lub wysokimi, a potem krwawymi elfami. Na początku, ów kasta nie miała jakiejś specjalnej nazwy i była zaledwie zbiorem nocnych elfów, którzy wyróżniali się niezwykła inteligencją, siłą, zdolnościami, czy bogactwem. Gdy czas stopniowo przemijał, przepaść miedzy nimi a innymi elfami zaczynała się poszerzać, a wyszczególnione uprzywilejowane elfy zaczęły wykorzystywać swoją pozycję do kontrolowania dostępu do Studni Wieczności przez innych.


Jeszcze później, rodziny przynależące do najwyższej kasty poczęły wkrótce aranżować małżeństwa ze sobą w celu zmaksymalizowania potencjału magicznego przyszłego potomstwa. Ta selekcyjna „hodowla” połączona z częstym dostępem do studni sprawiła, że ich magiczne zdolności, jak i zrozumienie swego potencjału postępowało rosnąć..

Gdy na tronie zasiadła Królowa Azshara , najwyższe kasty elfickie poczęły spoglądać i działać w sposób zupełnie odmienny niż ich „niżsi-rangą kuzyni”. Ich szerząca się arogancja, bezwstydne bogactwo, krzykliwe, wielokolorowe i dekadenckie stroje nie uczyniły ich drogim i bliższym pozostałym elfom, przez co zaczęli się obwoływać wybranymi i zwali siebie „Wysoko Urodzonymi”. Jako członków tej samej kasty, królowa uznała oficjalnie ich warunki nowego prosperowania.

Po Wojnie Prastarych, wielu wysoko urodzonych uciekło z pałacu i przyłączyło się do głównych sił obrońców. Mimo wszystko uświadomili sobie swój błąd, jakim szaleństwem była pomoc Legionowi, lecz nada; nie zgadzali się z większością elfów, która zdecydowała, że użytkowanie magii arkanicznej jest zbyt niebezpieczne w użyciu. Za te przekonania zostali wygnani, zaś sami wyrzekli się powiązań i swych korzeni zakładając królestwo Quel’thalas i zwąc się „wysokimi elfami”. Obecnie niewielu zostało ich na Azeroth, a większość tych co przeżyła inwazję plagi, zadeklarowała swą przynależność do „krwawych elfów”




Łowcy Demonów

Łowcy ci to wprawni i wyćwiczeni wojownicy, którzy ślubowali zwalczać zło wykorzystując jej własną moc przeciwko niej samej, w myśl „ogień zwalczaj ogniem”, poprzysięgli walczyć z siłami chaosu, obracając przeciw nim ich własne siły. Trzymają się z dala od reszty społeczności nocnych elfów, bowiem pośród wielu z nich i ludzi przymierza są postrzegani z obawą i strachem z racji zawieranych przez nich paktów z mocami ciemności, wiadome jest większości pospolitym osobom, że ów łowcy i ich nasycone demonizmem wojenne ostrza odgrywają ważną rolę w walce z tym co pozostało z Płonącego Legionu. Ci tajemniczy wojownicy dokonują rytualnego samooślepienia, aby wytworzyć w sobie widmowy wzrok, który umożliwia im wyraźniejsze postrzeganie demonów. Bywa też, że wzywają demoniczne moce, by wsparły ich wojenny kunszt. Pomimo swego oddania sprawie i walki z dobrych pobudek są niezmiennie potępiani za przymierze, jakie zawarli z siłami ciemności.

Sargeras, lord Płonącego Legionu wypalił Illidanowi oczy magicznym ogniem, aż pozostały płonące otwory w jego oczodołach. W rezultacie zatem jego widzenie było doprowadzającym do szaleństwa mieszaniną krzykliwych kolorów. Alternatywna wizja jaką otrzymał pozwalała mu rozpoznawać z łatwością zarówno demony jak i istoty posiadające magiczną moc. Jego ciało zostało przez Sargerasa pokryte czarnymi tatuażami, których zadaniem było zwiększenie mocy arkany owego łowcy.

Następni łowcy nie mogli uzyskać mocy tym samym sposobem co wspomniany elf, ale odkryli inne możliwości, aby to osiągnąć. Wciągu mijających mileniów od kiedy elfy i istoty innych ras zawarły pakt, wiążąc demoniczną esencję w swoich ciałach - używali jej do zniszczenia sług legionu.



Demonhunter.jpg

Łowcy Demonów na świecie

Społeczność Kal’dorei unika łowców. Większość z nich nie potrafi zrozumieć ich szlachetnego poświęcenia, przez co dokonali jeszcze jednej ofiary: stając się wyrzutkami z własnej ojczyzny. Inne kultury podzielają brak zaufania nocnych elfów do łowców demonów i ich mroczna obecność nie jest mile widziana w miastach kontrolowanych od Przymierza po Hordę. Cywile i żołnierze mogą zezwolić łowcy pozostać w karczmie czy gospodzie by zaczerpnąć odpoczynku. Stale znajdujący się pod obserwacją, gdy opuszczają daną miejscowość, tamtejsza ludność oddycha spokojniej, albowiem postrzegają ich nie jak bohaterów a niebezpieczne osoby, współpaktujące z mrocznymi siłami w takim samym stopniu jak niejeden czarnoksiężnik, to sprawia, że nie mają innego wyboru jak prowadzić osamotniony tryb życia.

Tradycja łowców wywodzi się z historii nocnych elfów i prawie wszyscy z nich są nocnymi elfami. Kilku krwawych elfów objęło także taką ścieżkę, szukając zemsty za zniszczenie ich rodzinnych ziem. Inne rasy również mogą zostać łowcami, lecz o takich osobach nie słyszano w ogóle. Każdy członek, który jednak postanowi objąć tą drogę, przechodzi przez to samo co inni łowcy…. Ta sama inicjacja i ta sama ofiara i konieczność przyłączenia się do walki przeciwko Legionowi, lecz nim do tego dojdzie, niezbędne będzie odszukanie nocnego lub krwawego łowcę, który będzie asystował w ceremonii, o ile da się do tego przekonać