Pettos Omis

Z Wiki_RH
Skocz do: nawigacja, szukaj
Pettos Omis
[Center
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Klasa

(fabularna)

Klasa

(mechaniczna)

Mage

Wiek

około 20stki

Tytuł
  • Archiwista
Status

Żywy

Skala Wyzwania

?

Poziom Walki Wręcz

?

Przynależność
Charakter

Dobry

Znana Rodzina

?

Motyw muzyczny

Archiwista Akademii Magii Stormwind. Brzmi dumnie ale tak naprawdę po prostu sortuje papiery w archiwum i wdycha kurz.

Wygląd

Ubiera się dość, cóż, mało ciekawie. Proste szaty utrzymane w jasnych kolorach. Nie zwykł przebywać dużo wśród ludzi. Na jego młodej twarzy często gości uśmiech. Wygląda jakby był w dobrej kondycji fizycznej, co jest zaskakujące biorąc pod uwagę jak mało fizyczna jest jego praca.

Znane Fakty

Był zamieszany w śledztwo w sprawie Kriomanty. Maga, który sprowadził na Redridge magiczną zimę i usiłował zniszczyć miasto Stormwind. Odnalazł w zawalonym papierami gabinecie Isendera Aldabara dokumenty, które pozwoliły ruszyć sprawie do przodu.

Dokumenty znalezione przez Pettosa

Spoileralert.jpg

Poniższy fragment tekstu zawiera informacje niedostępne dla większości postaci - do ich fabularnego wykorzystywania potrzebna jest udokumentowana droga informacji do postaci która ma zamiar ich używać.

Pierwsze znalezisko:

(dokumenty znalezione w skrzyni ze sprzętem do analizy alchemicznej, strony sugerują że były częścią jakiejś większej całości)

Analiza Iseliusa: 

1. Szacowany wiek 
2. Zasobności many 
3. Podatność na żywioły 
4 .Potencjał intelektu 
5. Maksymalna osiągalna temperatura ujemna 
6. Poziom zespolenia mentalnego 
7. Diagnoza zdrowia psychicznego 

Ad. 1 
Próbowałem wyciągać z niego tę informację ale jego zrozumienie zjawiska czasu różni się od mojego. Jego ignorancja w tej kwestii utwierdza mnie coraz bardziej w przekonaniu że jest jedynie narzędziem, ale dlaczego jest wobec tego zdolny do emocji?
Ad. 2 
To zagadkowa kwestia. Wydaje się polegać na zasobach wtórnego ciała, jednakże posiada również własne zasoby. Mogą pochodzić z oryginalnego ciała lub są wyizolowane z ciała wtórnego i zablokowane tylko na jego użytek.
Ad. 3 
Jego magia podlega zasadom podatności jak każda inna magia operująca żywiołem, jednakże on sam nie wykazuje właściwości żywiołu. Przynajmniej w pierwotnej formie.
Ad. 4 
To jest prawdziwy problem. Jest geniuszem jeśli chodzi o planowanie i egzekucję swoich zamiarów. Utrzymanie go w środku nie byłoby problemem gdyby nie jego spryt. Będąc w stanie zidentyfikować każdą możliwą dziurę w swoim więzieniu prowadzi ze mną ciągłą batalię. Wymusza to stosowanie eliksirów.
Ad. 5 
Najniższa temperatura uzyskana poprzez zespolenie kciuka prawej kończyny górnej w warunkach kontrolowanych wynosiła -200 stopni Quell’siussa dokonując ekstremalnego spadku energetycznego, niemalże zatrzymującego czas.
Ad. 6 
Obecne zespolenie wynosi ponad 30%. Zwiększa to ilość furtek które może użyć przeciwko mnie. 
Ad. 7 
(ten fragment wydaje sie o wiele mniej profesjonany w przeciwienstwie do reszty)
W tej kwerstii nie sposob mu nie wspolczuc. Znalazl sie w pulapce z ktorej nie mogl wyjsc na tak dlugo, ze zatracil absolutnie obiektywnosc myslenia. Gdybym wiedzial i rozumial go wczesniej, nigdy bym nie ryzykowal posuniec na ktore sie zdecydowalem. Niestety jest swoista antyteza dla nas wszystkich.

Drugie znalezisko:

"Znalazlem te notatke calkiem luzem w encyklopedii. Wspomina te samo imie ktore bylo wspomniane w poprzednim dokumencie, wiec uznalem, ze wam je wysle - Pettos Omis"

Treść notatki:
"Czasami zastanawiam sie czy praca w Lordaeronie nie byla moim najwiekszym zyciowym bledem. Poswiecilem swoje najwspanialsze lata zycia w imie czego? Obecnie nikt nawet nie wie naszych dokonaniach. Wlasciwie, to powinienem powiedziec, odkryciach. Dokonac, nie dokonalismy nic, jedynie tracilismy probujac. Zdrowie glownie, a czasami zycie. Kazdy czlonek sekcji albo nie zyje, albo jest w jakis sposob kaleka. Chyba tylko ja mialem dosc sily woli zeby prowadzic normalne zycie. Jezeli to mozna nazwac normalnym...
Niektore tajemnice powinny pozostac pod ziemia, na dnie oceanu lub daleko w Netherze z dala od ciekawskich. Gdybym mogl cofnac czas, poslalbym kazdy plugawy przedmiot, ktory znalezlismy daleko w Nether by nikt go nigdy nie odnalazl. A juz w szczegolnosci Iseliusa. Tak by bylo lepiej dla wszystkich..."

Trzecie znalezisko:

(luźna notatka znaleziona za szafką)
"Dzisiaj czulem sie szczegolnie dobrze. Zdecydowalem sie wykorzystac ten moment i porozmawiac z Iseliusem. Wypilem na wszelki wypadek dodatkowa porcje eliksiru i nawiazalem kontakt. Zapytalem go ktorys raz z kolei po co to wszystko, ale otrzymalem inna niz zwykle odpowiedz. Zamiast standardowej obietnicy mojej smierci i jego wolnosci, uslyszalem spokojne slowa:
"Twoja perspektywa Isenderze jest jedynie waskim wycinkiem rzeczywistosci. Nie jestes w stanie wyjsc poza ramy swojej Akademii, magii, Azeroth czy zwyczajnie wlasnej osoby. Najwazniejsze bedzie zawsze to co doczesne. Nie wazne sa dla ciebie aspekty wiecznosci i wiazace sie z tym konsekwencje. Coz ze zylbys setki, tysiace czy dziesiatki tysiecy lat. To nic w porownaniu z prawdziwa nieskonczonoscia czasu.
Twoje wiezienie skazilo mnie. Stalem sie zwyrodniany, spaczony tym co wasze. Nie powstrzyma mnie to jednak przed polozeniem kresu entropii, ktora pozera rzeczywistosc. Skanalizowales moj potencjal. Nadales mu ksztalt i forme, ale nie odebrales celu. Celem zawsze byl i bedzie koniec entropii, ktora twoj rodzaj napedza."
Po tej wypowiedzi wrocila jego standardowa niestabilnosc. Napardl na mnie mentalnie i musialem sie wycofac zamykajac bariery. im wiecej czasu mija, tym trudniejsze staje sie nawiazanie z nim kontaktu bez ryzyka. Obawiam sie, ze z czasem moze to sie stac niemozliwe."