Moran Longbeard

Z Wiki_RH
(Przekierowano z Moran)
Skocz do: nawigacja, szukaj
Moran Longbeard
Noimage.jpg
Rasa

Krasnolud

Płeć

Mężczyzna

Klasa

(fabularna)

Klasa

(mechaniczna)

Paladyn

Wiek

201

Tytuł
  • Generał Armii Żelaznej Kuźni
  • Generał Ekspedycji Przymierza
  • Czempion Khaz'Modan
Status

Martwy

Skala Wyzwania

35

Poziom Walki Wręcz

35

Przynależność
Znana Rodzina

Opinie

  • "Trudno sobie wybrać gorszy, a zarazem lepszy materiał na męża. Przystojny, silny, wpływowy, honorowy, uroczo sympatyczny i utalentowany kochanek. A zaraz obok babiarz, flirciarz i narwany wojownik. Mimo wszystko kochałam go ponad życie, wciąż go kocham. Pewnie nigdy nie przestanę, nawet gdy Tytani mnie do siebie wezwą. Nie, nie żałuję, że urodziłam dziecko, które tak szybko straciło ojca. Po Moranie pozostał jeszcze jeden ślad, niż tylko pamięć o jego czynach, pozostał Magri, jego pierworodny i jedyny syn." - narzeczona Airana Firebrew


  • "Pamiętam go jako naszego Generała. Niczego mu nie zarzucę. Serce oddał Khaz'Modan i za to jestem mu wdzięczna. Ale nic mnie do cholery nie przekona, że opiekowanie się jego synem to zaszczyt! On zdechł, matka przepadła jak kamień w wodę. Mówią, że nie żyje, ale kto ją tam wiem. A ja zostałam z tym małym demonem! Jeszcze na mojej głowie zostało walczenie o nazwisko dla tego brzydala. Bo się rodzice nie zatroszczyli by Długobrody nazywa się Długobrody. Po sądach mnie ciągają, koszmar!" - opiekunka osieroconego syna Morana.


  • "Generał Moran... Najpotężniejszy wojownik, jakiego kiedykolwiek widziały ziemie Khaz'Modan. Prawdopodobnie najpotężniejszy jakiego kiedykolwiek znałem. Niewielu było w stanie mu sprostać, a w każdym razie - ja z pewnością nie byłem. Swego czasu zabijał smoki, demony, nieumarłe abominacje i dziesiątki innych wrogów. Był niezrównany, a mimo tego kiedyś... nazwałbym go ścierwem i hipokrytą. Powiedziałbym... że plwał na naszą tradycję, na honor a nawet na samych Tytanów. Ale ja... *obrzydliwa twarz weterana drgnęła, wykrzywiwszy się na moment w bolesnym grymasie. On sam odwrócił wzrok od rozmówcy, jakby nie był w stanie znieść jego spojrzenia. Odezwał się znów po chwili przerwy, a w jego głosie, na ogół beznamiętnym, słychać było gorycz* okazałem się nie lepszy od niego. Może i Moran był oportunistą, dla którego skuteczność liczyła się bardziej niż zasady. Może wolał robić to, co korzystniejsze od tego co słuszne. Może... nie był godzien miana krasnoluda... Ale zginął właśnie jak krasnolud - i jeśli ktokolwiek ma prawo go potępić... nie jestem to ja. " - Hargrim Stonehand