Ka'Tashk

Z Wiki_RH
Skocz do: nawigacja, szukaj

Ka Tash'k

Ka Tash`k zmrużył ogniste ślepia, wpatrując się w czeluście korytarzy kamieniołomu. Nie musiał się wysilać, by dostrzec ciepło żywych istot, nawet przez grube ściany i bloki ociosanego kamienia. Ciepłe punkciki miotały się, szarpały blisko siebie. Po czym niektóre z nich gasły.

Walka.

Wojna przyszła wreszcie pod same bramy Cienistej Kuźni.

Ognisty żywiołak ruszył do przodu, wywrzaskując zachęty dla walczących i groźby, niemal dokładnie w momencie, w którym z za zakrętu korytarza wypadli żołnierze w mundurach Khaz Modan. "SSSSTAĆĆĆĆ NA POSSSSSTERUNKACH!" - syczący wrzask potwora odbił się echem od sklepienia i ścian - "Osssobiśśście ssspalimy każdego, ktory ucieknie!" Okrzyk wydawał się działać. Nadzorcy niewolników utrzymali szyk, gotowi raczej próbować szczęścia w otwartej walce, niż ryzykować gniew żywiołaka. Nie na wiele się to zdało. Przyzwyczajeni do radzenia sobie co najwyżej z krnąbrnymi niewolnikami, nie stanowili poważnego przeciwnika dla zawodowego wojska.

"Dośśść..." - żywiołak warknął, rozłożył pazury i powoli ruszył w kierunku nacierających wojsk Żelaznej Kuźni - "Nie pomylliśśśmy drogi, białkowce? Nie zgubiliśśśmy się, cielesssne móżdżki? Dajemy wam ossstatnią szansssę odwrócenia się i wyjśśścia, szczury!"

Z szeregów wroga wybiegł ku niemu krasnolud w bogato zdobionej zbroi, dzierżący dwa młoty, których głowice spowijały smugi błyskawic. Obok niego szarżował spory wilk. Jeden rzut oka na młoty i zbroję wojownika wystarczył, by Ka Tashk`k syknął i... Wycofał się, jednocześnie nerwowymi ruchami zdzierając ze swoich przedramion masywne bransolety.

Zwierzę dopadło potwora jako pierwsze. Ten tylko zarechotał. Machnął łapą, jakby odganiając dokuczliwego insekta. Ciepło ognistego cielska dokonało reszty. W jednej chwili futro wilka w całości stanęło w ogniu. Skomląc i wyjąc, zwierzę rzuciło się na ziemię. Żywiołak zarechotał ponownie. Na chwilę, krótką chwilę, impuls bólu płynący od okaleczonego czworonoga przyćmił wszystkie jego zmysły falą rozkoszy.

Krasnolud z okrzykiem skoczył na żywiołaka. Błysnęły młoty...


Tło

Rasa: Żywiołak (Ogień, Pozaplanarny)

Charakter: Chaotyczny Zły

Znane Języki: Kalimag, Ignan, Wspólny, Krasnoludzki, Thalassian

Ka Tash'k był pomniejszym, służącym Ragnarosowi, żywiołakiem ognia pozornie wystepującym w roli sojusznika i sługi oddanego pod rozkazy Arche Sha'Reth, w rzeczywistości zaś mającym za zadanie patrzeć jej na ręce i doglądać wierności młodocianej Pani Zmierzchu. Pomimo niewielkiego rozmiaru i niepokaznej siły, Ka Tash'k odznaczał się idealną znajomością kultury cielesnych, ich języka, zachowań, oraz niepospolitą, jak na żywiołaka, inteligencją. Układny, grzeczny, ale okrutny, sycący się cudzym cierpieniem i sarkastyczny, Ka Tash'k reprezentował sobą najgorszy możliwy typ osobowości - przed silniejszymi od siebie służalczo się płaszczył, słabszymi od siebie pomiatał i groził. Ka Tash'k na ogół udawał wobec osób postronnych przeciętnie bezmyslnego żywiołaka, jakie głównie służą czarodziejom. W tej roli widywany był z Arche podczas jej wizyt w Booty Bay. Na własną rekę dokonał z kolei wtargnięcia do katedry w Stormwind, w poszukiwaniu uwięzionego kultysty Zmierzchu, oraz asystował współpracownikom Arche, tłumacząc im zasady otwierania Ragnarosowi planowanej bramy na Plan Ognia. Ostatnie potwierdzone pojawienia się Ka Tash'ka to bitwa ze strażnikiem Nefariana o Ołtarz Burz na zboczach Góry Czarnej Skały, zakończona zdobyciem tego przyczółka na potrzeby budowy bramy dla Ragnarosa, oraz starcie w kamieniołomach Góry Czarnej Skały, podczas bitwy o stolicę Klanu Ciemnego Żelaza - gdzie wzmocniony Ka Tash'k usiłował powstrzymać bohaterów przed wtargnięciem do miasta, został jednak mocno zraniony przez Torhilla i salwował się ucieczką.

Obecne miejsce pobytu istoty nie jest znane.