Exodus Akademii Magicznej

Z Wiki_RH
Skocz do: nawigacja, szukaj

Exodus Akademii Magicznej, wydarzenie, które rozpoczeło się w roku 28 w Stormwind. Związane było z wprowadzeniem stanu wyjątkowego przez regenta Stormwind, Lorda Bolvara Fordragona i nadaniu Inkwizycji właściwie nieograniczonych praw. Magowie Akademii Nauk Magicznych byli podejrzani o przywołanie demonów w dzielnicy magicznej Stormwind. Przesłuchiwać ich w tej sprawie miała Inkwizycja.

Przebieg

Narada

Inkwizytorzy, chcąc pojmać cała kadrę profesorską Akademii Magicznej udali się pod wieże magów w Stormwind. Tam jednak napotkali na niewidzialną barierę, blokującą im wejście. Tymczasem w środku trwała gorączkowa narada. Jedni, za Arcymagiem Garondem, chcieli zostać w Królestwie by wyjaśnić sprawę - wierzyli bowiem w sprawiedliwość sądu Inkwizycji. Drudzy, za mistrzem magii iluzjonistycznej Delarianem, uznali, że nie można czekać na wyrok jak skazańcy i lepiej przeczekać zawieruchę związaną ze stanem wyjątkowym w innym miejscu. W końcu, chęć ucieczki z miasta przejawiło dziesięciu członków Akademii. Z pomocą reszty, udało im się stworzyć portal do Theramore w czasie, gdy Garond rozpoczynał negocjacje z Inkwizytorami.

Theramore

Po przybyciu do Theramore, banici udali się na audiencje do Lady Jainy Proudmoore. Ta jednak pozostała głucha na prośby Delariana i nie dała azylu magom. Doszły już do niej słuchy o wydarzeniach w Stormwind i bała się reakcji nieobliczalnego Fordagona. Jedyne, co mogła zagwarantować banitom to to, że przez jeden dzień będą oni bezpieczni w murach Theramore. Po raz kolejny magowie musieli podjąć decyzje odnośnie swojej przyszłości.

Brzegi Kalimdoru

Za dziesięcioma magami zostały wysłane listy gończe. Inkwizycja tropiła każdy ślad. Banici osiedli na jednej z wysp niedaleko Ratchett, gdzie, podając się za najemników, uparcie trenowali sztukę magiczną i szkolili młodych adeptów. Pewnego dnia, będąc w mieście po zapasy, spotkali dawnego Arcymaga Akademii Isendera. Okazało się, że ten jest pod wpływem demona, który, by się uwolnić, musiał zniszczyć ciało gnoma. Magowie nie dali się sprowokować i dali uciec demonowi.

Jakiś czas później na wyspie odnaleźli ich dwaj Paladyni Zakonu Rycerzy Srebrnej Ręki: Xighor Snowblaze i Megrom Stalobrody. Nie wierząc w winę magów, zaproponowali im pomoc na czas stanu wyjątkowego.

Krasnoludzkie nadzieje

Magowie przepłynęli statkiem do oblężonego przez Klan Ciemnego Żelaza Menethil. Stamtąd, pojedyńczo prowadzeni przez Megroma przekradli się na Bagniska i dalej - w góry. Osiedli na terenach dawnych krasnoludzkich farm i czekali na decyzję Króla Magniego. Tu znów sie jednak przeliczyli. Mimo prześladowań, jakie spadały na nieludzi w Stormwind i mimo braku pomocy w wojnie od Królestwa, król Ironforge nie zdecydował się pomóc banitom. Jednak część z nich pomogła wojskom oblężonym w Menethil, mimo iż wiedzieli, że w niczym to nie pomoże ich sytuacji.

Spędzili na farmach jeszcze jakiś czas, popadając w apatię i niezdolność do działania. Gdy pewnego dnia zniknął Delarian, większość banitów rozeszła się w swoją stronę, część poddała się Inkwizycji. Exodus został zakończony.

Banici

  • Delarian Poult - nie wrócił do Stormwind, wciąż jest poszukiwany listem gończym
  • Hazuan Anadhun - wrócił do Stormwind, gdzie został oczyszczony z zarzutów
  • Drakhanis - jego los nie jest znany
  • Ferumdriel - jego los nie jest znany
  • Aron - jego los nie jest znany
  • Xaris Assurman - mówiono, że współpracował z Kreptherem ucząc się sztuki telepatii
  • Lorenil - jej los nie jest znany
  • Teodar - jego los nie jest znany
  • Isilia - osiedliła się gdzieś pod zmienionym nazwiskiem i odcieła od przeszłości
  • Lontor - prawdopodobnie współpracował (lub nadal współpracuje) z Cathrillą